, ,

GRIEF „Torso” 2xLP

Wysyłka: Luty 2026 Dostępność: W magazynie

Cena: 135.00

Na stanie

Dodaj do ulubionych
Dodaj do ulubionych

Product description

Reedycja „Torso” została wydana na półprzezroczystym, subtelnie zielonym winylu, w limitowanym nakładzie 450 egzemplarzy na całym świecie.

– Premiera i wysyłka: koniec stycznia 2026 r.

CECHY:
• Wydanie winylowe o gramaturze 180 g/m²
• Luksusowa koperta rozkładana 7 mm z grzbietem o gramaturze 350 g/m², wydrukowana na tekturowym grzbiecie
• Torba papierowa z czarnym tuszem i polietylenem
• Zewnętrzna koperta foliowa

ARTIST GRIEF (USA)
TYTUŁ: Torso
NR KAT. TR137
DATA WYDANIA: styczeń 2026 r.
FORMAT: WINYL 2LP
CZAS TRWANIA: 63 minuty
PRZEZNACZENIE: Sludge / Doom

Lata w przygotowaniu. Pierwsze wznowienie od czasu pierwotnego wydania w 1998 roku! Odświeżona szata graficzna, wykorzystująca oryginalne źródła. Trzeci album Grief po definiujących gatunek „Come to Grief” i „Miserably Ever After”! Klasyczne arcydzieło sludgecore’u!!!

Grief. Taka moc w jednym słowie. I tak idealne słowo do nazwy tego zespołu. Nic nie opisuje tej muzyki lepiej. Dla tych, którzy nie znają brzmienia Sludge, to definicja żałoby wyrażonej w hałasie. Po pierwsze, zwróćcie uwagę na okładkę albumu – pustkę, która wydaje się być rodzajem portalu, i rozkładający się tors unoszący się w nim. Kimkolwiek jest ten mężczyzna, jest teraz nie do poznania – jego głowa eksplodowała od dźwięków Sludge. Po przesłuchaniu tego albumu moglibyście być tym mężczyzną.
Ale dla tych, którzy znają wcześniejszy materiał Grief, to będzie niezła jazda, więc spakujcie piwo, bonga i zaczynajmy słuchać.

Płytę otwiera instrumentalny utwór „I Hate Lucy”, który [chyba] jest nawiązaniem do serialu „I Love Lucy”. Zaczynając od wolnego riffa, który od razu wciąga każdego fana doomu. Grief nie stracił swojego mrocznego, doomowego brzmienia i zdecydowanie wciąż ma swój sludge’owy charakter. Rozdzierające gitary, grzmiący bas, perkusja brzmiąca jak pędzące na ciebie słonie bojowe. To idealny utwór otwierający album i świetny początek. Po siedmiu i pół minutach ostrego nękania, „Polluted” zaczyna się, przyspieszając nieco i dodając energii. Riffy wciąż są niesamowicie psychodeliczne i powinny zadowolić każdego, kto lubi rekreacyjne zażywanie narkotyków.

„Jeśli w kosmosie istnieje życie, zabierzcie mnie stąd. Zabierzcie mnie – zgłoszę się na ochotnika; nie może być gorzej niż tutaj. Cały czas cię pilnują – w każdej minucie, przestępstwa. Gwałty, morderstwa, kradzieże, oszustwa – Kościół to oszustwo, podobnie jak Bóg”. Ten album plasuje się na równi z „Come To Grief”, „Dopethrone”, „Stash” i „Take as Needed for Pain”. Ten album to naprawdę ostry Sludge. Wolne tempo, grzmiący i głośny. Jest cholernie wredny, ale działa.
Metal-Archives.com